Przejdź do głównej zawartości

Kreatywność...

Kreatywność... Jeśli zdefiniujemy ją jako umiejętność generowania użytecznych pomysłów, okazać się może, że jest to najważniejsza zdolność, jaką charakteryzują się przedstawiciele naszego gatunku. Jedni radzą sobie z tym lepiej, inni gorzej. Pytanie brzmi: jak ukształtować nasze dzieci, by były w tej pierwszej grupie? Jeśli dziecko urodzone w 2015 roku pójdzie do pracy w 2040 to powiedzcie szczerze, czego możemy ich nauczyć, żeby pomóc im w przyszłym życiu zawodowym? Prawda jest taka, że nie mamy najmniejszego pojęcia jak będzie wyglądał świat, rynek pracy i jakie umiejętności będą w życiu potrzebne. Bierzmy się więc do roboty i nauczmy dzieci myśleć krytycznie, samodzielnie i twórczo. Niestety dzisiejsza szkoła, choć dynamicznie się zmieniająca jeszcze długo nie będzie gotowa uczyć dzieci kreatywności „na pełen etat”. Zajmijmy się tym sami i sprawmy, żeby następne pokolenia były tak bardzo mądrzejsze i skuteczniejsze w działaniu od nas! Wróćmy jednak do definicji kreatywności. Dla nas kluczowe będą dwa słowa. Umiejętność. Można ją zdobyć i można ją rozwijać. Użyteczność. Jeśli wykorzystujemy kreatywność do rozwiązywania problemów – to tylko te idee, które przybliżają nas do rozwiązania, mają wartość. Sztuką jest umiejętność wyselekcjonowania spośród informacyjnego szumu, tych prawdziwie kreatywnych pomysłów. Sprawmy więc, aby nasze pociechy opanowały tę sztukę.

sofishop.pl


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prosta maszyna Goldberga

Kilka dni temu zrobiłyśmy z Zosią bardzo prostą maszynę Goldberga. Wzięłyśmy rury kartonowe, które Zosia troszkę pomalowała farbkami. Rury pocięłyśmy na mniejsze kawałki i przykleiłyśmy taśmą klejącą do ściany szafy, tak, by utworzyć tor dla piłeczki pingpongowej. Na samym dole postawiłyśmy wiaderko, do którego piłka powinna wpadać. Zosia okleiła jeszcze całość naklejkami i zabawka gotowa! Nie jest zbyt estetyczna ale daje nam mnóstwo radości. A to w końcu jest najważniejsze :)

Dlaczego warto pojechać na Maltę?

W tym roku wybraliśmy się w podróż zimą. Bo latem pojawi się u nas kolejny członek rodziny. Pojechaliśmy na Maltę i wybór okazał się strzałem w dziesiątkę. To idealne miejsce dla Maluszków i dla kobiet w ciąży. Dlaczego? 1. Malta jest niewielką wyspą, którą można zwiedzać komunikacją miejską. Koszt przejazdu (bez względu na ilość kilometrów) to 1,5 euro. Przystanki są w wielu miejscach, więc jest to komunikacyjny raj. Tym bardziej, że przejazd z jednego końca wysypy na drugi, to podróż godzinna - idealna do zniesienia dla małych i niecierpliwych pasażerów. 2. Malta jest blisko - lecieliśmy z Wrocławia, Ryanairem, niecałe trzy godziny. 3. Oferta miejsc noclegowych jest  bardzo bogata i zróżnicowana cenowo, tak więc każdy znajdzie tam coś dla siebie. 4. Maltę zimą polecam wszystkim, którzy nie przepadają za turystycznym tłumem. My unikamy takich miejsc i śmiało mogę powiedzieć, że choć turyści byli, to mało licznie i z pewnością nieinwazyjnie. ...

Ozdoby z masy solnej na choinkę

Nadszedł czas przygotowania choinkowych ozdób. A ponieważ uwielbiamy z Zosią wszelkie zabawy w maziach, zrobiłam standardową masę solną: szklanka soli, szklanka mąki, pół szklanki wody. Idealne proporcje do wykonania blaszki ozdób na choinkę. Zagniotłam masę. Resztę natomiast pozostawiłam Zosi. Na początek wybierała foremki i wykrawała figurki. Malowała je potem farbkami i nakładała na nie koraliki. Przy okazji ćwiczyła swoją sprawność manualną i podśpiewując sobie różne zimowe pioseneczki, cudownie się bawiła. A ja napatrzeć się nie mogłam...