Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Bywamy

Łóżkoteka

Od kilku lat planowałam wybrać się na poznański Transatlantyk, czyli festiwal filmu i muzyki. Jednak zawsze moje wyjazdowe plany wakacyjne kolidowały z terminami tej imprezy. W tym roku było podobnie – nasze małe wojaże oraz remonty przypadły akurat na początek sierpnia. Obiecałam sobie jednak, że tym razem nie odpuszczę i udało się. W minimalnym zakresie dotknęłam atmosfery festiwalu, ponieważ zabrałam Zosię na jej pierwszy wykład, który w ramach Łóżkoteki poprowadził Marcin Fabjański. Łóżkoteka to bardzo ciekawa inicjatywa. Co robimy w łóżku? Czytamy, randkujemy, edukujemy się, posilamy, bawimy. Więc czemu by nie robić tego publicznie? I wspólnie? I tak organizatorzy Transatlantyku wpadli na pomysł, aby na Placu Wolności ustawić 50 ślicznych łóżek z baldachimem i zaprosić do nich ludzi na wspólne aktywności. Byłyśmy więc i bawiłyśmy się świetnie. Zosia oglądała książki, bawiła się zabawkami i nikomu ze słuchaczy nie przeszkadzała, a ja mogłam spokojnie posłuchać Marci...

Wolny Targ

Czym jest Wolny Targ? To poznańska inicjatywa społeczna, której celem jest promowanie wszystkiego, co lokalne. Można więc popróbować pysznych potraw słodkich i słonych, napojów, kupić ręcznie szyte poduszki, piękne ciuchy lub też wziąć udział w warsztatach. Do tej pory Wolny Targ odbywał się na Cytadeli, od 20 czerwca natomiast, co sobotę będzie również w KontenerArt.  No więc wybrałyśmy się. Niestety, tego dnia pogoda miała być deszczowa, więc większość wystawców zrezygnowała z udziału. Było więc kameralnie, ale i przyjemnie. Zjadłyśmy pyszne ciasto bezowo-daktylowe, posiedziałyśmy na leżakach, pokręciłyśmy hula hoop a Zosia pobaraszkowała w piasku. Poczułam się jak na wakacjach, dopóki... nie przepędził nas deszcz. Czuję więc wielki niedosyt. Dlatego pewnie niejedną sobotę spędzimy w ten sposób, zwłaszcza, że klimat Kontenerów jest jest nam bardzo bliski.

Baby Space

Wybrałyśmy się na instalację oraz spektakl Baby Space według koncepcji serbskiej choreografki Daliji Aćin Thelander. Przyszłyśmy i zostałyśmy zaczarowane... Instalacja, czyli przestrzeń składająca się z kilku małych pomieszczeń została wykonana z białego, elastycznego materiału, w którym mogłyśmy sobie poraczkować, poskakać, poleżeć i pokulać się. Wszechogarniająca nas biel tkaniny dawała poczucie bezpieczeństwa i przytulności. Dodatkowo mogłyśmy pobawić się materiałowymi poduszeczkami o różnych kształtach, bądź chować się w gąszczu zwisających zwojów. Naszym zabawom towarzyszyła muzyka i słowa, łagodne, bajkowe, proste i idealne dla ucha maluszka. A dodatkowo na niektóre ściany "wskakiwały" wizualizacje dmuchawców, które razem z Zosią próbowałyśmy zdmuchiwać.  Spektakl nie przerwał naszych zabaw. Do instalacji weszło dwóch tancerzy ubranych na biało, którzy w rytm muzyki i opowiadanych historii "zagrywali" do Maluszków. Zosia jednak zdecydowanie wolała ł...