Przejdź do głównej zawartości

Baby Space

Wybrałyśmy się na instalację oraz spektakl Baby Space według koncepcji serbskiej choreografki Daliji Aćin Thelander. Przyszłyśmy i zostałyśmy zaczarowane... Instalacja, czyli przestrzeń składająca się z kilku małych pomieszczeń została wykonana z białego, elastycznego materiału, w którym mogłyśmy sobie poraczkować, poskakać, poleżeć i pokulać się. Wszechogarniająca nas biel tkaniny dawała poczucie bezpieczeństwa i przytulności. Dodatkowo mogłyśmy pobawić się materiałowymi poduszeczkami o różnych kształtach, bądź chować się w gąszczu zwisających zwojów. Naszym zabawom towarzyszyła muzyka i słowa, łagodne, bajkowe, proste i idealne dla ucha maluszka. A dodatkowo na niektóre ściany "wskakiwały" wizualizacje dmuchawców, które razem z Zosią próbowałyśmy zdmuchiwać. 


Spektakl nie przerwał naszych zabaw. Do instalacji weszło dwóch tancerzy ubranych na biało, którzy w rytm muzyki i opowiadanych historii "zagrywali" do Maluszków. Zosia jednak zdecydowanie wolała łapać białe poduszeczki i rzucać je do mamy :)


Klimat Baby Space jak dla mnie jest bajkowy. I po raz kolejny na myśl przychodzi konkluzja - takie cudne, a takie proste! 
Mam nadzieję, że za rok również będziemy mieli okazję uczestniczyć w tym wydarzeniu, bo podobno Dalija Aćin Thelander nie po raz pierwszy ze swą koncepcją była w Poznaniu...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

A gdzie jest?

Najczęściej zadawanym pytaniem i ulubioną zabawą Zosi jest ostatnio: A gdzie jest? Pytanie to pada wszędzie i często, więc bawimy się tak w łóżku, na spacerze, przy jedzeniu, w kąpieli... A przede wszystkim czytając i oglądając książeczki. Oczywiście znamy Mamoko i Ulicę Czereśniową. Ale ostatnio znalazłam perełkę w tym temacie: "Szukaj i znajduj. Wielkie miasta", wydawnictwa Wilga. Na każdej stronie książki jest ilustracja obrazująca jedno z dziewięciu wielkich miast świata i charakterystycznych dla niego budowli, ludzi, bądź innych elementów. Możemy spotkać mnichów w New Delhi, londyńskich policjantów, czy amerykańskich superbohaterów. Dodatkowo na każdej stronie są wyszczególnione elementy do znalezienia na obrazku i ich ilość. Można na przykład w Stambule rozejrzeć się za jednym latającym dywanem. Książka świetnie nadaje się do zabaw w: A gdzie jest?, ponieważ małych elementów jest bardzo dużo, a każde oglądanie pokazuje nam nowe, ukryte rysunki. Dzieck

Prosta maszyna Goldberga

Kilka dni temu zrobiłyśmy z Zosią bardzo prostą maszynę Goldberga. Wzięłyśmy rury kartonowe, które Zosia troszkę pomalowała farbkami. Rury pocięłyśmy na mniejsze kawałki i przykleiłyśmy taśmą klejącą do ściany szafy, tak, by utworzyć tor dla piłeczki pingpongowej. Na samym dole postawiłyśmy wiaderko, do którego piłka powinna wpadać. Zosia okleiła jeszcze całość naklejkami i zabawka gotowa! Nie jest zbyt estetyczna ale daje nam mnóstwo radości. A to w końcu jest najważniejsze :)

Dziecko na warsztat - Kosmicznie

W październikowej edycji Dziecka na warsztat bawiłyśmy się Kosmicznie! Temat trudny dla 15-miesięcznego Maluszka, ale teraz już Zosia wie, co to są gwiazdy, księżyc i planety. A przynajmniej wie jak wyglądają i gdzie je we otaczającym ją świecie umiejscowić. Zaczęłyśmy prosto - co to jest gwiazda? W każdej książeczce, napotkanej wystawie sklepowej, czy obrazku pokazywałam jej gwiazdki i tłumaczyłam, że są one wysoko, wysoko na niebie. Oglądałyśmy też gwiazdy nocą, co prawda przez okno, co prawda w mieście, ale coś tam można było dojrzeć. A potem zaczęłyśmy dotykać. Na początek foremek w kształcie gwiazdek - bo wykorzystując kosmiczną tematykę postanowiłam upiec ciasteczka cynamonowe. Zabawa z foremkami była przednia, tym bardziej, że można było wkładać jedną w drugą. A potem do zabawy dołączył księżyc. Rozpakowywanie ciasta było olbrzymią frajdą. Podobnie jak wałkowanie, rozsypywanie mąki i wyciskanie gwiazdeczek. Jednak największą radością okazało się próbow