Przejdź do głównej zawartości

Ciecz nienewtonowska

Lato w pełni, ale pogoda nie dopisuje. Na dodatek jakieś wirusy atakują. Dlatego też, zamiast szwendać się po poznańskich imprezach plenerowych postanowiłam zabawić Zosię w domu i pokazać jej coś nowego: ciecz nienewtonowską. Wiem, że jest jeszcze za mała na podziwianie cudu natury i praw fizyki, ale pomyślałam sobie, że dla jej zmysłów będzie to fajna zabawa. No i była! 


Już samo tworzenie cieczy było dla Zośki fajne, bo uwielbia ona mąkę, a z ziemniaczaną miała po raz pierwszy do czynienia. Na dodatek jest Córcia nasza jest teraz na etapie wkładania wszystkiego gdzie popadnie, więc wyciąganie mąki z torebki i wrzucanie jej do miski sprawiało jej olbrzymią przyjemność. 


Mieszałyśmy więc i wsypywałyśmy, mieszałyśmy... no i powstała. Cudna masa, która twardnieje, gdy się ją lepi i rozpuszcza, gdy tylko przestaje się ją ugniatać. 


Zosia nadziwić się nie mogła, co wyrażała swoim: oooooooo! Lepiła więc i przelewała, a my razem z nią. Bo razem z KreoTatą bawiliśmy się równie dobrze.


Przepis na ciecz nienewtonowską:
Do miski wlać wodę. Do wody dodawać skrobię ziemniaczaną, jednocześnie mieszając intensywnie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Puzzle magnetyczne "Farma"

Każdy świadomy rodzic powie, że aby dziecko rosło zdrowe i mądre, trzeba dostarczać mu rozrywki i stymulacji. A ponieważ i ja zaliczam się do tego grona, staram się odpowiednio zadbać o rozwój Zosi. Tym bardziej, że okazuje się to bardzo łatwe i przyjemne. 
Zosia uwielbia wszelkie rodzaju układanki. Wypróbowałyśmy więc puzzle magnetyczne polskiej, rodzinnej firmy Z. P. Alexander, której motto to "nauka przez zabawę". I jak tytuł "Farma" wskazuje związane są one z tematyką wiejskiej zagrody.
Zabawka składa się z pudełka, które jednocześnie jest magnetyczną planszą oraz elementów do układania, takich jak: kot, pies, farmer, gosposia, domek, traktor. Jest ich w sumie 24, co daje możliwość wielu kombinacji.


Do zabawy można wykorzystać 8 kart wzorów, według których układamy to, co jest tam narysowane. Uczy to obserwacji, cierpliwości i odwzorowywania rzeczywistości. I świetne jest na rozruszanie szarych komórek Maleństwa.


Gra daje nam jednak o wiele większe możliwości. Bo …

Kto pamięta wodne malowanki?

Pamiętacie wodne malowanki? Jako mała dziewczynka uwielbiałam je. Bo zadziwiające było dla mnie to, że zwykła woda potrafi wyczarować kolor na obrazku. Oczywiście od lat nie miałam z nimi do czynienia i szczerze mówiąc, zapomniałam o ich istnieniu. Do czasu, gdy moja mama przyniosła Wodne Malowanki Zosi. I zaczęła się zabawa:


Kolorowanka skonstruowana jest w taki sposób, że obrazek składa się z konturów jakiegoś przedmiotu, który wypełniony jest kropeczkami z farbą. W momencie malowania mokrym pędzelkiem, kropeczki uwalniają farbę i w ten sposób obrazek zostaje pomalowany.


A ponieważ akurat nasza malowanka dotyczyła pojazdów, miałyśmy przy tym świetną zabawę z powtarzaniem znanych i poznawaniem nowych środków lokomocji. Jednak największa zabawa zaczęła się kilka dni później, gdy moja mama wypatrzyła i przyniosła współczesną wersję wodnych kolorowanek. I ta zdecydowanie bardziej zawładnęła sercem Zosi. Książeczka jest częściowo pomalowana. Białe zwierzątka natomiast maluje się specjalnym …

Kolorowe eksperymenty