Przejdź do głównej zawartości

Slot Art Festival 2016

Jaka szkoda, że już koniec.... Jak zwykle Slot Art porwał nas maksymalnie i te kilka dni minęły bardzo szybko. I cudownie oczywiście. Bo klimat tam jest niepowtarzalny, a ludzie niesamowicie inspirujący. Dlatego nie wyobrażam już sobie wakacji bez tego Festiwalu. 
W tym roku po raz drugi poprowadziłyśmy warsztaty dla Maluszków i ich rodziców. O tym jak można bawić się w domu razem, nie korzystając z gotowych zabawek, tylko z wszystkiego, co akurat nam w ręce wpadnie.
Bawiliśmy się więc kolorami na różne sposoby.


Przelewaliśmy wodę i przesypywaliśmy ziarna.


A potem wyklejaliśmy nimi obrazki.




Tworzyliśmy różne masy plastyczne.




 Malowaliśmy.


Stworzyliśmy nawet dzieło sztuki.


I oczywiście tańczyliśmy, śpiewaliśmy, rozmawialiśmy i relaksowaliśmy się przy masażykach.


Ale najlepsze jest to, że BYLIŚMY RAZEM. Niesamowite było patrzeć jak Maluchy angażują się w zabawy z mąką czy wodą, a rodzice nie mogą wyjść z zachwytu jak taka prosta zabawa ich pochłania. I jak długo potrafią się na niej skoncentrować
Więc z niecierpliwością czekam na kolejny Slot Art Festiwal w Lubiążu. 



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Puzzle magnetyczne "Farma"

Każdy świadomy rodzic powie, że aby dziecko rosło zdrowe i mądre, trzeba dostarczać mu rozrywki i stymulacji. A ponieważ i ja zaliczam się do tego grona, staram się odpowiednio zadbać o rozwój Zosi. Tym bardziej, że okazuje się to bardzo łatwe i przyjemne. 
Zosia uwielbia wszelkie rodzaju układanki. Wypróbowałyśmy więc puzzle magnetyczne polskiej, rodzinnej firmy Z. P. Alexander, której motto to "nauka przez zabawę". I jak tytuł "Farma" wskazuje związane są one z tematyką wiejskiej zagrody.
Zabawka składa się z pudełka, które jednocześnie jest magnetyczną planszą oraz elementów do układania, takich jak: kot, pies, farmer, gosposia, domek, traktor. Jest ich w sumie 24, co daje możliwość wielu kombinacji.


Do zabawy można wykorzystać 8 kart wzorów, według których układamy to, co jest tam narysowane. Uczy to obserwacji, cierpliwości i odwzorowywania rzeczywistości. I świetne jest na rozruszanie szarych komórek Maleństwa.


Gra daje nam jednak o wiele większe możliwości. Bo …

Gra edukacyjna dla dzieci: Drzewa

Szukając ciekawych, edukacyjnych zabawek dla Zosi trafiłam na rodzinną firmę Jacobsony, polskiego producenta gier. Jedną z nich, która pojawiła się dopiero na rynku razem z Zosią przetestowałyśmy.



Gra nazywa się Drzewa i jak sama nazwa wskazuje, tej tematyki dotyczy.  Wydana jest bardzo estetycznie i już samo rozpakowywanie jej dało nam mnóstwo radości i możliwości ćwiczenia małej motoryki.






Drzewa to gra typu memory. Składa się z kart z obrazkami 20 popularnych gatunków drzew, które oczywiście są podpisane. Ponieważ Zosia nie skończyła jeszcze dwóch lat, grę rozpoczęłyśmy od poszukiwań takich samych obrazków, bez odwracania ich. Po każdym odnalezieniu obrazka czytałyśmy co to za drzewo.




Karty wykonane są z bardzo twardego kartonu, tak więc nawet małe rączki nie są w stanie ich zniszczyć zbyt szybko. Dodatkowo obrazki to zdjęcia, które bardzo dobrze oddają szczegóły poznawanych drzew, na tyle prosto jednak, iż takie małe dziecko bez problemu widzi zarówno różnice jak i podobieństwa.

Po kil…

Kolorowe eksperymenty